Imię: Luke
Nazwisko: Nicols
Wiek: 19 lat
Płeć: mężczyzna
Klasa: V
Charakter: Luke ma w sobie coś co przyciąga ludzi. Może chodzi o to, że jest miły i otwarty na nowe znajomości. Zawsze jest gotowy pomóc. Luke potrafi dogadać się praktycznie z każdym. Nie przepada za samotnością, ale czasami gdy ma wszystkiego dość, znika na jakiś czas. Nie lubi gdy ktoś mówi mu co ma robić.
Moc: może uleczyć każdą ranę
Umiejętności: gra na pianinie i gitarze, świetnie pływa i gra w siatkówkę
Zwierzak: Blue
Zauroczenie: może...
Rodzina: matka - Merry Nicols[*], ojciec - Greg Nicols[*], siostra - Annie Nicols[*]
Inne: nigdy i z nikim nie rozmawia o swojej rodzinie
Steruje: True Alpha (howrse)
sobota, 30 kwietnia 2016
Victoria James
Imię: Victoria
Nazwisko: James
Wiek: 17 lat
Płeć: kobieta
Klasa: III
Charakter: Jest to dziewczyna pozytywnie nastawiona do życia. Zawsze uśmiechnięta i roześmiana. Kocha zabawę! Nie potrafi usiedzieć na miejscu dłużej niż pół godziny. Stara się wszystkich rozbawić, często udając głupią. Jednak jest bardzo inteligentna. Ludzie często myślą, że to tylko pusta laleczka, bez uczuć, ale są w wielkim błędzie. To strasznie uczuciowa dziewczyna.
Moc: potrafi władać nad lodem, często bawi się nim, jest dla niej czystą przyjemnością, nie sprawia jej większych problemów, opanowała tę moc do perfekcji
Umiejętności: śpiewa, jeździ konno, gra na gitarze, potrafi mówić w kilku językach
Zwierzak: Ma klacz Elsę
Zauroczenie: skrycie podoba jej się Jake
Rodzina: Jej matka nosi imię Eliza, zaś ojciec nosi imię Marcus
Inne: 1, 2
Steruje: Violetta - Polonia
Nazwisko: James
Wiek: 17 lat
Płeć: kobieta
Klasa: III
Charakter: Jest to dziewczyna pozytywnie nastawiona do życia. Zawsze uśmiechnięta i roześmiana. Kocha zabawę! Nie potrafi usiedzieć na miejscu dłużej niż pół godziny. Stara się wszystkich rozbawić, często udając głupią. Jednak jest bardzo inteligentna. Ludzie często myślą, że to tylko pusta laleczka, bez uczuć, ale są w wielkim błędzie. To strasznie uczuciowa dziewczyna.
Moc: potrafi władać nad lodem, często bawi się nim, jest dla niej czystą przyjemnością, nie sprawia jej większych problemów, opanowała tę moc do perfekcji
Umiejętności: śpiewa, jeździ konno, gra na gitarze, potrafi mówić w kilku językach
Zwierzak: Ma klacz Elsę
Zauroczenie: skrycie podoba jej się Jake
Rodzina: Jej matka nosi imię Eliza, zaś ojciec nosi imię Marcus
Inne: 1, 2
Steruje: Violetta - Polonia
piątek, 29 kwietnia 2016
Od Sophie cd Gabrielle
- Hmm... - zastanawiowiłam się co mam powiedzieć. - Też mam 17 lat, interesuję się kynologią, pływaniem i siatkówką.
Na chwilę zapadła cisza.
- Długo już jesteś w Iselwose? - spytałam.
<Gabrielle?>
Na chwilę zapadła cisza.
- Długo już jesteś w Iselwose? - spytałam.
<Gabrielle?>
Od Sophie cd Jake'a
Pożegnałam się z Jake'm i poszłam do swojego pokoju.
Przebrałam się i położyłam się spać.
***
Rano obudziły mnie wpadające przez okno promienie słońca. Spojrzałam na zegarek. 6.20. Wstałam i ubrałam się na spacer z psami. Założyłam Scarowi obrożę i przypięłam kaganiec do paska nerki. Wypuściłam psy z pokoju i poszłam za nimi.
Po kilkunastu minutach spaceru zobaczyłam biegnącego w naszą stronę białego psa, a po chwili również idącego za psiakiem Jake'a.
<Jake?>
Przebrałam się i położyłam się spać.
***
Rano obudziły mnie wpadające przez okno promienie słońca. Spojrzałam na zegarek. 6.20. Wstałam i ubrałam się na spacer z psami. Założyłam Scarowi obrożę i przypięłam kaganiec do paska nerki. Wypuściłam psy z pokoju i poszłam za nimi.
Po kilkunastu minutach spaceru zobaczyłam biegnącego w naszą stronę białego psa, a po chwili również idącego za psiakiem Jake'a.
<Jake?>
Od Gabrielle cd Jake'a
-To teraz tylko spróbuj mnie dogonić!-zaśmiałam sie i ruszyłam.
Chłopak chwilę jeszcze tam stał ale wkońu ruszył. Po 30 minutach dogonił mnie.
-A jednak spróbowałem.-uśmiechnął sie.
-Trochę ci to zajęło... Ale ci sie udało.-spojrzałam w innym kierunku.
<Jake? bw>
Chłopak chwilę jeszcze tam stał ale wkońu ruszył. Po 30 minutach dogonił mnie.
-A jednak spróbowałem.-uśmiechnął sie.
-Trochę ci to zajęło... Ale ci sie udało.-spojrzałam w innym kierunku.
<Jake? bw>
czwartek, 28 kwietnia 2016
Od Jake'a cd Gabrielle
-Świetne crossy. Nie spodziewałem się, że jeździsz - powiedziałem przyglądając się dwóm maszyną. -Twoje są te dwa?
-Tak. Przywiozłam sobie je do Akademii - odparła wsiadając na jednego. -Umiesz jeździć?
-No jasne! - wykrzyknąłem z uśmiechem i usiadłem na drugi.
<Gabi?>
-Tak. Przywiozłam sobie je do Akademii - odparła wsiadając na jednego. -Umiesz jeździć?
-No jasne! - wykrzyknąłem z uśmiechem i usiadłem na drugi.
<Gabi?>
Autor:
Alexx
Od Jake'a cd Sophie
-Dziękuję za udzielone informację - ukłoniłem się lekko i parsknąłem śmiechem. -Późno jest. Odprowadzę cię i idź się wyspać. W końcu na zajęcia trzeba chodzić.
-Yhym... - Sophie jedynie mruknęła i ruszyliśmy w stronę akademików.
*
Stałem na przeciwko ciemnowłosej dziewczyny. Wysłałem jej miły uśmiech i pożegnałem się z nią życząc jej dobrej resztki nocy. Truchtem wróciłem do swojego mieszkanka i przebierając się zasnąłem na łóżku.
<Sophie?>
-Yhym... - Sophie jedynie mruknęła i ruszyliśmy w stronę akademików.
*
Stałem na przeciwko ciemnowłosej dziewczyny. Wysłałem jej miły uśmiech i pożegnałem się z nią życząc jej dobrej resztki nocy. Truchtem wróciłem do swojego mieszkanka i przebierając się zasnąłem na łóżku.
<Sophie?>
Autor:
Alexx
Od Gabrielle cd Sophie
-Aha... Wiesz... Może opowiesz mi coś o sobie?-zapytałam.
-Najpierw ty.-odparła.
-Ok. No więc mam 17 lat. Kocham tańczyć, jeździć konno, grać na gitarze i jeździć na motocross'ie. Pasjonuje sie głównie jeździectwem i od czasu do czasu żużlem. I boje sie gołębi. Teraz ty.-powiedziałam.
<Sophie?>
-Najpierw ty.-odparła.
-Ok. No więc mam 17 lat. Kocham tańczyć, jeździć konno, grać na gitarze i jeździć na motocross'ie. Pasjonuje sie głównie jeździectwem i od czasu do czasu żużlem. I boje sie gołębi. Teraz ty.-powiedziałam.
<Sophie?>
Od Sophie cd Gabrielle
Gabrielle usiadła przy stoliku.
- Dzięki - powiedziałam. - Twój też dobrze się prezentuje. To owczarek niemiecki, prawda?
- Tak - Gabrielle uśmiechnęła się. - A twoje to border collie i ...
- Kangal -dokończyłam.
<Gabrielle?>
- Dzięki - powiedziałam. - Twój też dobrze się prezentuje. To owczarek niemiecki, prawda?
- Tak - Gabrielle uśmiechnęła się. - A twoje to border collie i ...
- Kangal -dokończyłam.
<Gabrielle?>
America Williams
Imię: America (przezwisko "Cat")
Nazwisko: Williams
Wiek: 16 lat
Płeć: kobieta
Klasa: II
Charakter: Ami jest bardzo wesołą i pogodną dziewczyną. Lubi zabawę, imprezowanie i szalone wypady na miasto. Zawsze była duszą towarzystwa, wszyscy ja lubili. Potrafi rozbawić każdego, jeśli tego chce. Chętnie zawiera znajomości, jest towarzyska. Jednak nie toleruje przemocy. Jest dla niej ostatecznością.
Moc: potrafi podpalać różne rzeczy, w tym siebie samą
Umiejętności: jeździ konno, śpiewa, tańczy, gra na różnych instrumentach
Zwierzak: jej zwierzakami są: dwie papugi rasy ara - Kasey i Vicky oraz kotkę rasy norweski leśny, o imieniu Kate
Zauroczenie: jak na razie brak
Rodzina: Jonathan - ojciec, Isabel - mama
Inne:
1
2
ma tatuaż na plecach
Steruje: beti101
Nazwisko: Williams
Wiek: 16 lat
Płeć: kobieta
Klasa: II
Charakter: Ami jest bardzo wesołą i pogodną dziewczyną. Lubi zabawę, imprezowanie i szalone wypady na miasto. Zawsze była duszą towarzystwa, wszyscy ja lubili. Potrafi rozbawić każdego, jeśli tego chce. Chętnie zawiera znajomości, jest towarzyska. Jednak nie toleruje przemocy. Jest dla niej ostatecznością.
Moc: potrafi podpalać różne rzeczy, w tym siebie samą
Umiejętności: jeździ konno, śpiewa, tańczy, gra na różnych instrumentach
Zwierzak: jej zwierzakami są: dwie papugi rasy ara - Kasey i Vicky oraz kotkę rasy norweski leśny, o imieniu Kate
Zauroczenie: jak na razie brak
Rodzina: Jonathan - ojciec, Isabel - mama
Inne:
1
2
ma tatuaż na plecach
Steruje: beti101
środa, 27 kwietnia 2016
Od Gabrielle cd Jake'a
-Dzięki. Ale jeszcze nie widziałeś mnie w terenie...-zaśmiałam sie tajemniczo.
Do akademii przywiozłam dwa motocross'y. Pobiegłam tam gdzie one zawsze były. Chłopak był nieco zdezorientowany. Przecież nie każda dziewczyna jeździ na motorze.
<Jake?>
Do akademii przywiozłam dwa motocross'y. Pobiegłam tam gdzie one zawsze były. Chłopak był nieco zdezorientowany. Przecież nie każda dziewczyna jeździ na motorze.
<Jake?>
Od Sophie cd Jake'a
- Teraz twoja kolej - oznajmił Jake po chwili ciszy.
- Sophie, ale to już wiesz. 17 lat. Nienormalna dziewczyna, która pasjonuje się kynologią i marzy o zrobieniu licencji pilota śmigłowca. Ma dwa psy. To jest Luna, zdecydowanie najbardziej energiczny border collie z jakim kiedykolwiek miałam okazję pracować. Drugi to Scar, kangal, wyciągnięty prosto z mojej głowy, więc lepiej się do niego nie zbliżać. Chcesz wiedzieć coś jeszcze?
<Jake?>
- Sophie, ale to już wiesz. 17 lat. Nienormalna dziewczyna, która pasjonuje się kynologią i marzy o zrobieniu licencji pilota śmigłowca. Ma dwa psy. To jest Luna, zdecydowanie najbardziej energiczny border collie z jakim kiedykolwiek miałam okazję pracować. Drugi to Scar, kangal, wyciągnięty prosto z mojej głowy, więc lepiej się do niego nie zbliżać. Chcesz wiedzieć coś jeszcze?
<Jake?>
Od Jake'a cd Gabrielle
Dziewczyna się zerwała z miejsca i pobiegła w stronę szkoły pokręciłem głową z uśmiechem i zmieniając się w kruka poleciałem za nią.
Gdy doleciałem do sali w której była dziewczyna znajdowała się, zaskoczył mnie widok jej tańczącej przed panią Glow. Ona...tańczyła wspaniale. Jeśli nauczycielka jej nie przyjmie to będę musiał sobie z nią porozmawiać.
Zmieniłem się z powrotem i stanąłem w drzwiach. Gabrielle skończyła swój taniec i spojrzała w moją stronę. Miała zaciekawiony wyraz twarzy na co wysłałem jej uśmiech.
-Możesz tu przychodzić kiedykolwiek chcesz - nauczycielka powiedziała do ciemnookiej i zaczęła cicho się śmiać.
-Dziękuję - odpowiedziała Gabrielle i podeszła do mnie. -Długo tu już stoisz?
-Prawie od samego początku. Pięknie tańczysz Gabrielle - powiedziałem odsuwając się na korytarz by dziewczyna mogła wyjść.
<Gabiś?>
Gdy doleciałem do sali w której była dziewczyna znajdowała się, zaskoczył mnie widok jej tańczącej przed panią Glow. Ona...tańczyła wspaniale. Jeśli nauczycielka jej nie przyjmie to będę musiał sobie z nią porozmawiać.
Zmieniłem się z powrotem i stanąłem w drzwiach. Gabrielle skończyła swój taniec i spojrzała w moją stronę. Miała zaciekawiony wyraz twarzy na co wysłałem jej uśmiech.
-Możesz tu przychodzić kiedykolwiek chcesz - nauczycielka powiedziała do ciemnookiej i zaczęła cicho się śmiać.
-Dziękuję - odpowiedziała Gabrielle i podeszła do mnie. -Długo tu już stoisz?
-Prawie od samego początku. Pięknie tańczysz Gabrielle - powiedziałem odsuwając się na korytarz by dziewczyna mogła wyjść.
<Gabiś?>
Autor:
Alexx
Od Gabrielle cd Jake
Pokiwałam głową. W tej chwili przypominałam sobie że dziś miałam pokazać pani Glow mój układ który kojarzy się z wiatrem! Zerwałam się na nogi i bez zapowiedzi popędziłam do sali nauki "Powietrza".
-Już jestem.-powiedziałam zdyszana do rudowłosej nauczycielki.
-Jesteś na czas panno Soufrir. Zaprezentuj mi proszę ten układ a potem jeśli mi się spodoba będziesz mogła tu ćwiczyć taniec jeśli chcesz.-odparła pani Glow.
Uśmiechnęłam się blado i zaczęłam układ. Kiedy skończyłam tańczyć nauczycielka zaśmiała się lekko i powiedziała że mogę tu ćwiczyć. Podziękowałam jej i w drzwiach ujrzałam Jake'a. Ciekawe od kiedy tam stoi...
<Jake?>
-Już jestem.-powiedziałam zdyszana do rudowłosej nauczycielki.
-Jesteś na czas panno Soufrir. Zaprezentuj mi proszę ten układ a potem jeśli mi się spodoba będziesz mogła tu ćwiczyć taniec jeśli chcesz.-odparła pani Glow.
Uśmiechnęłam się blado i zaczęłam układ. Kiedy skończyłam tańczyć nauczycielka zaśmiała się lekko i powiedziała że mogę tu ćwiczyć. Podziękowałam jej i w drzwiach ujrzałam Jake'a. Ciekawe od kiedy tam stoi...
<Jake?>
Autor:
Alexx
Od Jake'a cd Gabrielle
-Mogę coś ci pokazać? - spytałem na co dziewczyna kiwnęła głową.
Jakoś odruchowo złapałem ją za dłoń i ruszyliśmy krętą dróżką. Wyszliśmy na łąkę z której było widać idealnie piękny zachód słońca.
-Pięknie co nie? - powiedziałem i usiadłem na soczyście zielonej trawie.
<Gabi?>
Jakoś odruchowo złapałem ją za dłoń i ruszyliśmy krętą dróżką. Wyszliśmy na łąkę z której było widać idealnie piękny zachód słońca.
-Pięknie co nie? - powiedziałem i usiadłem na soczyście zielonej trawie.
<Gabi?>
Autor:
Alexx
Od Jake'a cd Sophie
-Pójdę z tobą. Las nocą jest nawet tu, niebezpieczny - powiedziałem i dołączyłem do dziewczyny. -Może opowiesz mi coś o sobie?
Dziewczyna spojrzała na mnie kątem oka, jej niebezpieczny błysk w oczach niczego miłego nie wróżył.
-Dobra, dobra...Mogę pierwszy - podniosłem w znaku rezygnacji dłonie. -Jake. Osiemnaście lat. Mam psa; husky'ego który wabi się Reven. Umiem grać na gitarze i lubię śpiewać.
<Sophie?>
Dziewczyna spojrzała na mnie kątem oka, jej niebezpieczny błysk w oczach niczego miłego nie wróżył.
-Dobra, dobra...Mogę pierwszy - podniosłem w znaku rezygnacji dłonie. -Jake. Osiemnaście lat. Mam psa; husky'ego który wabi się Reven. Umiem grać na gitarze i lubię śpiewać.
<Sophie?>
Autor:
Alexx
Od Gabrielle cd Jake'a
-Zabawne Jake. Ale możesz już sie zmienić - zaśmiałam sie.
Zrobił udawaną skwaszono-smutną minę i zmienił sie w człowieka. Nie znam tu nikogo prócz Sophie więc rozmowa z Jake'iem dobrze mi zrobiła. Spojrzałam na malujący sie w oddali słońce.
<Jake?>
Zrobił udawaną skwaszono-smutną minę i zmienił sie w człowieka. Nie znam tu nikogo prócz Sophie więc rozmowa z Jake'iem dobrze mi zrobiła. Spojrzałam na malujący sie w oddali słońce.
<Jake?>
Od Gabrielle cd Sophie
Zobaczyłam Sophie w jadalni. Podeszłam do niej.
-Hej. Wiesz... Mogłabym sie dosiąść?-zapytałam.
Dziewczyna niepewnie skinęła głową.
-Masz śliczne psy.-zagadnęłam.
<Sophie?>
-Hej. Wiesz... Mogłabym sie dosiąść?-zapytałam.
Dziewczyna niepewnie skinęła głową.
-Masz śliczne psy.-zagadnęłam.
<Sophie?>
wtorek, 26 kwietnia 2016
Od Sophie cd Jake'a
- A co jeśli to drugie? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Hm... Chyba coś nie wychodzi - skomentował chłopak, starając się delikatnie odsunąć od siebie Lunę, ale suczka nie przestawała domagać się pieszczot.
- W takim razie najwyraźniej widzę coś ciekawego - odparłam. - Luna, waruj.
Suczka niezbyt szczęśliwa, że to koniec głaskałania, wykonała komendę.
Wstałam z ławki i wołając suczkę ruszyłam przed siebie.
<Jake?>
- Hm... Chyba coś nie wychodzi - skomentował chłopak, starając się delikatnie odsunąć od siebie Lunę, ale suczka nie przestawała domagać się pieszczot.
- W takim razie najwyraźniej widzę coś ciekawego - odparłam. - Luna, waruj.
Suczka niezbyt szczęśliwa, że to koniec głaskałania, wykonała komendę.
Wstałam z ławki i wołając suczkę ruszyłam przed siebie.
<Jake?>
Od Jake'a cd Sophie
-Siedzę i próbuję zrobić się śpiący - odpowiedziałem i pogłaskałem psa dziewczyny. -Jestem Jake. A ty?
Brunetka usiadła obok mnie i wysłała mi lekki uśmiech.
-Sophie - odpowiedziała, a jej wzrok spoczął na mnie.
Kolejna osoba która przygląda się mojemu wyglądowi, pomyślałem z kpiną. Co ja okaz w co?
-Widzisz coś ciekawego? Czy próbujesz mi wypalić dziurę w szyi?
<Sophie?>
Brunetka usiadła obok mnie i wysłała mi lekki uśmiech.
-Sophie - odpowiedziała, a jej wzrok spoczął na mnie.
Kolejna osoba która przygląda się mojemu wyglądowi, pomyślałem z kpiną. Co ja okaz w co?
-Widzisz coś ciekawego? Czy próbujesz mi wypalić dziurę w szyi?
<Sophie?>
Autor:
Alexx
Od Sophie cd Jake'a
Obudziło mnie skomlenie Luny. Niechętnie otworzyłam oczy, żeby sprawdzić co się stało. Zobaczyłam suczkę kręcącą się pod drzwiami. Westchnęłam. Żegnaj śnie. Wstałam z łóżka i wyciągnęłam z szafy pierwsze lepsze ciuchy. Trafiło na spodnie od dresu i koszulkę na ramiączkach, więc wyciągnęłam z szafy jeszcze czarną bluzę. Założyłam ten "zestaw" i wyszłam z Luną z pokoju.
Szłam bezmyślnie za suczką, która najwyraźniej miała ochotę na spacer po lesie. W pewnym momencie suczka podbiegła do jednej z ławek. Dopiero teraz zauważyłam, że ktoś na niej siedział. Podeszłam do ławki, żeby zabrać Lunę, a przy okazji mogłam zobaczyć kto na niej siedzi. Był to jakiś chłopak, wysoki, ciemnowłosy. Z pewnością widziałam go już w Iselwose, ale nie mogłam sobie przypomnieć czy kiedykolwiek rozmawialiśmy.
- Co tu robisz? - spytał.
- Spaceruję z psem, a ty? - świeże powietrze sprawiało, że myślałam coraz sprawniej. - I w ogóle jak masz na imię?
<Chłopaku?>
Szłam bezmyślnie za suczką, która najwyraźniej miała ochotę na spacer po lesie. W pewnym momencie suczka podbiegła do jednej z ławek. Dopiero teraz zauważyłam, że ktoś na niej siedział. Podeszłam do ławki, żeby zabrać Lunę, a przy okazji mogłam zobaczyć kto na niej siedzi. Był to jakiś chłopak, wysoki, ciemnowłosy. Z pewnością widziałam go już w Iselwose, ale nie mogłam sobie przypomnieć czy kiedykolwiek rozmawialiśmy.
- Co tu robisz? - spytał.
- Spaceruję z psem, a ty? - świeże powietrze sprawiało, że myślałam coraz sprawniej. - I w ogóle jak masz na imię?
<Chłopaku?>
Od Jake'a
Nie potrafiłem zasnąć. Potrzebowałem świeżego powietrza zdecydowanie. Przebrałem się w czarne jeansy i bluzę rozpinaną. Spojrzałem uśmiechnięty na śpiącą kulkę białej sierści na łóżku.
-Chociaż ty potrafisz spać Riven... - pogłaskałem wilczka i wyszedłem z pokoju.
*
Szedłem leśną drogą. Usiadłem na ławce pod drzewem i cicho zacząłem nucić jedną z piosenek AC/DC.
<Sophi>
-Chociaż ty potrafisz spać Riven... - pogłaskałem wilczka i wyszedłem z pokoju.
*
Szedłem leśną drogą. Usiadłem na ławce pod drzewem i cicho zacząłem nucić jedną z piosenek AC/DC.
<Sophi>
Autor:
Alexx
Od Sophie cd Gabrielle
Zapięłam Scara za smycz.
- Spoko, i tak zaraz miałam kończyć - odpowiedziałam.
Zebrałam leżące na ziemi dyski i ruszyłam przed siebie. Po kilku minutach znowu spuściłam psa ze smyczy, pozwalając wyszaleć się jemu i Lunie.
Jakieś dwie czy trzy godziny później wróciłam do Iselwose. Zaprowadziłam psy do pokoju, po czym udałam się na stołówkę. Zajęłam pusty stolik, ale po chwili zauważyłam, że ktoś do mnie podchodzi.
Spojrzałam w górę.
<Gabi? lub ktoś inny?>
- Spoko, i tak zaraz miałam kończyć - odpowiedziałam.
Zebrałam leżące na ziemi dyski i ruszyłam przed siebie. Po kilku minutach znowu spuściłam psa ze smyczy, pozwalając wyszaleć się jemu i Lunie.
Jakieś dwie czy trzy godziny później wróciłam do Iselwose. Zaprowadziłam psy do pokoju, po czym udałam się na stołówkę. Zajęłam pusty stolik, ale po chwili zauważyłam, że ktoś do mnie podchodzi.
Spojrzałam w górę.
<Gabi? lub ktoś inny?>
Od Jake'a cd Gabrielle
-To drugie! - zaśmiałem się.
Dziewczyna była trochę spięta przy mnie co chciałem zmienić. Zmieniłem się w czarnego kota i wskoczyłem dziewczynie na ramiona.
Gabrielle patrzała się teraz na mnie jak na ufo.
Miałknąłem do niej na co ta się uśmiechnęła i zaczęła mnie głaskać za uchem.
<Gabi?>
Dziewczyna była trochę spięta przy mnie co chciałem zmienić. Zmieniłem się w czarnego kota i wskoczyłem dziewczynie na ramiona.
Gabrielle patrzała się teraz na mnie jak na ufo.
Miałknąłem do niej na co ta się uśmiechnęła i zaczęła mnie głaskać za uchem.
<Gabi?>
Od Gabrielle cd Jake'a
-Nie wiem czy sie przerazisz ale... Jak będę chciała to znikniesz na zawsze.-zaśmiałam sie.
Kompletnie zapomniałam o mojej poezji... Och co ja gadam (myśle) to wcale nie jest poezja tylko jakieś durne słowa. Dotknęłam lekko moich kolczyków-piór. Zawsze przypominały mi o mamie. Spojrzałam na Jake'a.
-Co? Już sie boisz czy sprawdzasz czy jeszcze tu stoisz?-zniecierpliwiłam sie.
<Jake?>
Kompletnie zapomniałam o mojej poezji... Och co ja gadam (myśle) to wcale nie jest poezja tylko jakieś durne słowa. Dotknęłam lekko moich kolczyków-piór. Zawsze przypominały mi o mamie. Spojrzałam na Jake'a.
-Co? Już sie boisz czy sprawdzasz czy jeszcze tu stoisz?-zniecierpliwiłam sie.
<Jake?>
Od Jake'a cd Gabrielle
Spojrzałem na dziewczynę. Widziałem jak mnie ocenia wzrokiem. Nie wiem czy miałem się z tego śmiać, czy speszyć.
-Chętnie się przejdę - powiedziałem i ruszyłem ramie w ramie z niższą ode mnie dziewczyną.
Sięgała mi ona gdzieś do podbródka, nie więcej. Chciałem zacząć jakiś temat, ale z drugiej strony dobrze mi się szło obok niej w ciszy. Reven wreszcie zaczął biegać obok, a jej pies trochę się uspokoił.
-Jaką masz moc? - odezwałem się po paru minutach.
<Gabi?>u
-Chętnie się przejdę - powiedziałem i ruszyłem ramie w ramie z niższą ode mnie dziewczyną.
Sięgała mi ona gdzieś do podbródka, nie więcej. Chciałem zacząć jakiś temat, ale z drugiej strony dobrze mi się szło obok niej w ciszy. Reven wreszcie zaczął biegać obok, a jej pies trochę się uspokoił.
-Jaką masz moc? - odezwałem się po paru minutach.
<Gabi?>u
Od Gabrielle cd Jake'a
Westchnęłam i cofnęłam Avenir'a.
-Gabrielle. Następnym razem trochę bardziej uważaj.-westchnęłam i spojrzałam zniecierpliwiona na mojego psiaka.
Oczekiwałam że przestanie warczeć ale Avenir jest... Och no jest złośliwy.
-Jesteś z Iselwose?-zapytał Jake.
Teraz zauważyłam że na oko ma 18 lat. Prawie cały był w tatuażach a jego pies był białym husky'm.
-Tak. Chcesz sie przejść?-powiedziałam nieco spokojniej.
<Jake?>
-Gabrielle. Następnym razem trochę bardziej uważaj.-westchnęłam i spojrzałam zniecierpliwiona na mojego psiaka.
Oczekiwałam że przestanie warczeć ale Avenir jest... Och no jest złośliwy.
-Jesteś z Iselwose?-zapytał Jake.
Teraz zauważyłam że na oko ma 18 lat. Prawie cały był w tatuażach a jego pies był białym husky'm.
-Tak. Chcesz sie przejść?-powiedziałam nieco spokojniej.
<Jake?>
Od Jake'a cd Gabrielle
Spojrzałem na mojego psiaka. Siedział przy drzwiach pokoju i cicho piszczał. Westchnąłem odkładając szkicownik. Ubrałem bluzę i moje kochane nike. Otworzyłem drzwi i razem z Reven'em wyszedłem na dwór.
Już minęły dwa lata odkąd tu byłem. Przyzwyczaiłem się do tego życia. Nie kiedy tęskniłem za bratem, ale ten potwór nawiedzał mnie raz-dwa w miesiącu.
Włożyłem do uszu słuchawki i słuchając muzyki ruszyłem w stronę dróżki w las.
Zapatrzony w niebo nie zauważyłem osoby na swojej drodze i wpadłem na nią.
Wyjąłem szybko słuchawki i spojrzałem na tą osobę.
Była to dziewczyna. Długie jasne włosy i ciemne oczy patrzały się na mnie z delikatną złością.
-Przepraszam - powiedziałem podnosząc jakiś zapisany kawałek papieru i zdjęcie. -Nie zauważyłem cię.
Jej pies nadal cicho warczał na co Reven schował się za mną.
-Oj ty tchórzu... - uśmiechnąłem się do białego husky'ego.
Powróciłem wzrokiem do dziewczyny.
-Jestem Jake - podałem jej rękę.
<Gabi?>
Już minęły dwa lata odkąd tu byłem. Przyzwyczaiłem się do tego życia. Nie kiedy tęskniłem za bratem, ale ten potwór nawiedzał mnie raz-dwa w miesiącu.
Włożyłem do uszu słuchawki i słuchając muzyki ruszyłem w stronę dróżki w las.
Zapatrzony w niebo nie zauważyłem osoby na swojej drodze i wpadłem na nią.
Wyjąłem szybko słuchawki i spojrzałem na tą osobę.
Była to dziewczyna. Długie jasne włosy i ciemne oczy patrzały się na mnie z delikatną złością.
-Przepraszam - powiedziałem podnosząc jakiś zapisany kawałek papieru i zdjęcie. -Nie zauważyłem cię.
Jej pies nadal cicho warczał na co Reven schował się za mną.
-Oj ty tchórzu... - uśmiechnąłem się do białego husky'ego.
Powróciłem wzrokiem do dziewczyny.
-Jestem Jake - podałem jej rękę.
<Gabi?>
Od Gabrielle cd Sophie
O nie! Tam są dwa psy i Av znowu zacznie ujadać jak szalony!
- "Zamknij sie Avenir! Nie teraz!" - pomyślałam.
Jednak mój ukochany wilczurek nadal szczekał. Wtedy ujrzałam że właścicielką psów jest Sophie. Zastygłam w bezruchu.
-Sory Sophie. Avenir już tak ma.-oznajmiłam.
<Sophie?>
- "Zamknij sie Avenir! Nie teraz!" - pomyślałam.
Jednak mój ukochany wilczurek nadal szczekał. Wtedy ujrzałam że właścicielką psów jest Sophie. Zastygłam w bezruchu.
-Sory Sophie. Avenir już tak ma.-oznajmiłam.
<Sophie?>
Od Sophie cd Gabrielle
Dziewczyna spojrzała na mnie pytająco.
- Nieważne - powiedziałam. - Sory.
Ominęłam Gabrielle i poszłam do swojego pokoju.
Pierwszym co zobaczyłam po otwarciu drzwi do pokoju, była mknąca w moją stronę, ruda strzała. Luna zaczęła skakać dookoła mnie. Po chwili podszedł do mnie również Scar. W przeciwieństwie do swojej młodszej towarzyszki ograniczył się do chwili drapania za uchem.
Kazałam psom wrócić na swoje legowiska, a sama wzięłam z szafki rzeczy na spacer z psami. Przebrałam się, założyłam Lunie czarno-błękitne szelki, a Scarowi szeroką skórzaną obrożę i kaganiec. Napełniłam swoją nerkę smakołykami, a po chwili namysłu zabrałam też ze sobą trzy dyski do frisbee. Zapięłam psy na smycze i wyszłam z pokoju.
Kierowałam się na pola, znajdujące się kilka kilometrów od terenów Iselwose. Gdy tylko opuściliśmy tereny odwiedzane przez ludzi odpięłam psom smycze, pozostawiając jednak Scara w kagańcu. Po mniej więcej 15 minutach spaceru wyciągnęłam frisbee i zawołałam Lunę. Zaczęłam trening, ale po chwili musiałam go przerwać, ze względu na obecność innego psa. Przywołałam Scara i spojrzał w stronę jakieś dziewczyny, a właściwie Gabrielle, przytrzymującej ujadającego owczarka niemieckiego.
<Gabrielle?>
- Nieważne - powiedziałam. - Sory.
Ominęłam Gabrielle i poszłam do swojego pokoju.
Pierwszym co zobaczyłam po otwarciu drzwi do pokoju, była mknąca w moją stronę, ruda strzała. Luna zaczęła skakać dookoła mnie. Po chwili podszedł do mnie również Scar. W przeciwieństwie do swojej młodszej towarzyszki ograniczył się do chwili drapania za uchem.
Kazałam psom wrócić na swoje legowiska, a sama wzięłam z szafki rzeczy na spacer z psami. Przebrałam się, założyłam Lunie czarno-błękitne szelki, a Scarowi szeroką skórzaną obrożę i kaganiec. Napełniłam swoją nerkę smakołykami, a po chwili namysłu zabrałam też ze sobą trzy dyski do frisbee. Zapięłam psy na smycze i wyszłam z pokoju.
Kierowałam się na pola, znajdujące się kilka kilometrów od terenów Iselwose. Gdy tylko opuściliśmy tereny odwiedzane przez ludzi odpięłam psom smycze, pozostawiając jednak Scara w kagańcu. Po mniej więcej 15 minutach spaceru wyciągnęłam frisbee i zawołałam Lunę. Zaczęłam trening, ale po chwili musiałam go przerwać, ze względu na obecność innego psa. Przywołałam Scara i spojrzał w stronę jakieś dziewczyny, a właściwie Gabrielle, przytrzymującej ujadającego owczarka niemieckiego.
<Gabrielle?>
Od Gabrielle
Nie wiem jak to jest latać,
Gdybyś mógł mnie nauczyć byłabym kimś innym
Jednak dziś myśle o innym a ty schodzisz na drugi plan
Mam dosyć tej zabawy
Zejdź mi z oczu bo nie jestem godna twojego widoku...
Spojrzałam na zdjęcie moje i mojego byłego chłopaka - Michael'a - którego miałam od 13 lat do 15 i na wiersz który bałam sie mu dać bo podobał mi sie inny. W wieku 15 lat trafiłam do Iselwose i nie mogłam już tego zrobić. Nagle wpadłam na jakiegoś chłopaka i kartka ze zdjęciem mi wyleciała. Avenir cicho warknął.
<Jake?>
Od Gabrielle cd Sophie
Pamiętam jak dziś kiedy rodzice wyjechali a ja i Avenir pojechaliśmy na zawody z motocross'u. Wtedy sie wkurzyłam na jednego zawodnika a on... Gdzieś zniknął. Tak zaczęła sie moja przygoda z mocą. Miałam wtedy 12 lat. Wyszłam właśnie z zajęć z transmutacji. Wpadłam wtedy na nieznajomą mi dziewczynę.
-Hej. Jestem Gabrielle. A ty?-powiedziałam.
-Sophie. Nigdy cię tu nie widziałam - stwierdziła.
- Ja ciebie też Sophie. Zawsze miałam zajęcia sama... - przyjrzałam sie czarnowłosej.
Avenir na mnie czeka... Jutro ją znowu zobaczę i będzie sprawa załatwiona. Już miałam odejść lecz ONA mnie zatrzymała.
<Sophie?>
-Hej. Jestem Gabrielle. A ty?-powiedziałam.
-Sophie. Nigdy cię tu nie widziałam - stwierdziła.
- Ja ciebie też Sophie. Zawsze miałam zajęcia sama... - przyjrzałam sie czarnowłosej.
Avenir na mnie czeka... Jutro ją znowu zobaczę i będzie sprawa załatwiona. Już miałam odejść lecz ONA mnie zatrzymała.
<Sophie?>
Jake Bass
Imię: Jake
Nazwisko: Bass
Wiek: 18 l.
Płeć: chłopak
Klasa: IV
Charakter: Jake to energiczny chłopak, wiecznie uśmiechnięty. Nie potrafi usiedzieć przez godzinę w jednym miejscu. Często przez wygląd ludzie myślą, że jest bezuczuciowym dupkiem, co wcale nie jest prawdę. Jake potrafi być romantyczny, potrafi wysłuchać gdy jest taka potrzeba i zachować dla siebie powierzone sekrety.
Moc: umie zmieniać się w zwierzęta np. wilka, psa, kota itp.
Umiejętności: gra na gitarze, rysuje, śpiewa,
Zwierzak: Husky -> Riven
Zauroczenie: -
Rodzina:
mama -> Jessica
tata -> Victor
starszy brat (22 l.) -> Alex
Inne: Mam mnóstwo tatuaży (na szyi, klatce piersiowej, dłoniach, przed ramieniach), ma przebite dwoje uszu, pali
1
2
Steruje: KalaWolf
Nazwisko: Bass
Wiek: 18 l.
Płeć: chłopak
Klasa: IV
Charakter: Jake to energiczny chłopak, wiecznie uśmiechnięty. Nie potrafi usiedzieć przez godzinę w jednym miejscu. Często przez wygląd ludzie myślą, że jest bezuczuciowym dupkiem, co wcale nie jest prawdę. Jake potrafi być romantyczny, potrafi wysłuchać gdy jest taka potrzeba i zachować dla siebie powierzone sekrety.
Moc: umie zmieniać się w zwierzęta np. wilka, psa, kota itp.
Umiejętności: gra na gitarze, rysuje, śpiewa,
Zwierzak: Husky -> Riven
Zauroczenie: -
Rodzina:
mama -> Jessica
tata -> Victor
starszy brat (22 l.) -> Alex
Inne: Mam mnóstwo tatuaży (na szyi, klatce piersiowej, dłoniach, przed ramieniach), ma przebite dwoje uszu, pali
1
2
Steruje: KalaWolf
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Gabrielle Soufrir
Imię: Gabrielle
Nazwisko: Soufrir
Wiek: 17 lat
Płeć: Kobieta
Klasa: III
Charakter: Gabrielle jest spokojna i stanowcza. Zawsze tryska energią a w jej głowie jest milion pomysłów. Gabri kocha wolność a także pokój. Nie lubi osób tak zwanych "fałszywych". Nie zwraca uwagi na docinki innych więc nie ma po co jej dokuczać.
Moc: potrafi sprawiać że coś znika
Umiejętności: taniec (nowoczesny i hip hop), jeździ na moto cross'ie, jazda konna i gra na gitarze
Zwierzak: Jej zwierzak nosi imię Avenir.
Zauroczenie: brak
Rodzina:
Mama - Elise Soufrir
Ojciec - Belli Soufrir
Inne:
Jest wegetarianką.
Steruje: Komunia03 (howrse)
Nazwisko: Soufrir
Wiek: 17 lat
Płeć: Kobieta
Klasa: III
Charakter: Gabrielle jest spokojna i stanowcza. Zawsze tryska energią a w jej głowie jest milion pomysłów. Gabri kocha wolność a także pokój. Nie lubi osób tak zwanych "fałszywych". Nie zwraca uwagi na docinki innych więc nie ma po co jej dokuczać.
Moc: potrafi sprawiać że coś znika
Umiejętności: taniec (nowoczesny i hip hop), jeździ na moto cross'ie, jazda konna i gra na gitarze
Zwierzak: Jej zwierzak nosi imię Avenir.
Zauroczenie: brak
Rodzina:
Mama - Elise Soufrir
Ojciec - Belli Soufrir
Inne:
Jest wegetarianką.
Steruje: Komunia03 (howrse)
niedziela, 24 kwietnia 2016
Od Sophie
To się zaczęło dzień po moich 15 urodzinach. Zawsze marzyłam o psie, a tamtego dnia obudziłam się z małą, puchatą kulką w rękach. Długo nie wiedziałam co właściwie stało się tamtej nocy, ale od tamtego momentu coraz częściej budziłam się w towarzystwie najróżniejszych rzeczy.
To co się ze mną działo zrozumiałam dopiero rok temu, po przyjeździe do ogromnej szkoły znajdującej się kilkadziesiąt kilometrów od Londynu.
***
Wracałam z indywidualnych zajęć z panowania nad mocą. Było trochę po 17, więc szkolne korytarze były puste. Moje kroki odbijały się echem, ale po chwili dotarł do mniej dźwięku otwieranych drzwi.
- Em... Hej - usłyszałam za sobą głos, którego nie byłam w stanie rozpoznać.
Odwróciłam się.
<Ktoś?>
To co się ze mną działo zrozumiałam dopiero rok temu, po przyjeździe do ogromnej szkoły znajdującej się kilkadziesiąt kilometrów od Londynu.
***
Wracałam z indywidualnych zajęć z panowania nad mocą. Było trochę po 17, więc szkolne korytarze były puste. Moje kroki odbijały się echem, ale po chwili dotarł do mniej dźwięku otwieranych drzwi.
- Em... Hej - usłyszałam za sobą głos, którego nie byłam w stanie rozpoznać.
Odwróciłam się.
<Ktoś?>
Katherine Reyes
Imię: Katherine (Kate)
Nazwisko: Reyes
Wiek: 17
Płeć: kobieta
Klasa: III
Charakter: Kate jest z pozoru spokojną i grzeczną dziewczyną. Jest raczej optymistką, nawet w okropnej sytuacji potrafi dostrzec plusy. Nie lubi się kłócić, ale jak już się z kimś kłóci, to nigdy nie daje za wygraną. Kate rzadko chodzi na imprezy, może to dlatego, że nikt jej nigdy nie pokazał jak się na nich bawić. Dziewczyna lubi towarzystwo ludzi i zwierząt, ale są dni kiedy woli być sama.
Moc: Kate może zamrażać rzeczy, ale kosztuje ją to dużo energii.
Umiejętności: gra na pianinie, jeździ konno, pisze
Zwierzak: Jego imię to Kapitan.
Zauroczenie: brak
Rodzina: Matka - Kelly, ojciec - Kane
Inne: brak
Steruje: kimeki (howrse)
Nazwisko: Reyes
Wiek: 17
Płeć: kobieta
Klasa: III
Charakter: Kate jest z pozoru spokojną i grzeczną dziewczyną. Jest raczej optymistką, nawet w okropnej sytuacji potrafi dostrzec plusy. Nie lubi się kłócić, ale jak już się z kimś kłóci, to nigdy nie daje za wygraną. Kate rzadko chodzi na imprezy, może to dlatego, że nikt jej nigdy nie pokazał jak się na nich bawić. Dziewczyna lubi towarzystwo ludzi i zwierząt, ale są dni kiedy woli być sama.
Moc: Kate może zamrażać rzeczy, ale kosztuje ją to dużo energii.
Umiejętności: gra na pianinie, jeździ konno, pisze
Zwierzak: Jego imię to Kapitan.
Zauroczenie: brak
Rodzina: Matka - Kelly, ojciec - Kane
Inne: brak
Steruje: kimeki (howrse)
Sophie Kelle
Imię: Sophie
Nazwisko: Kelle
Wiek: 17 lat
Płeć: kobieta
Klasa: III
Charakter: Sophie jest miłą, bardzo towarzyską osobą. Uwielbia przebywać wśród ludzi. Jest świetną przyjaciółką, zawsze gotowa wysłuchać i pomóc. Dziewczyna jest bardzo inteligentna. Ma dar do pakowania się w kłopoty, ale też do wychodzenia z nich bez większych strat.
Moc: potrafi przenosić rzeczy ze swojej wyobraźni do rzeczywistości
Zwierzak: Scar, Luna
Zauroczenie: brak
Rodzina: Merry - matka; Jeff - ojciec; Samantha - młodsza siostra
Inne: -
Steruje: remembered (howrse) Shelby (doggi)
Nazwisko: Kelle
Wiek: 17 lat
Płeć: kobieta
Klasa: III
Charakter: Sophie jest miłą, bardzo towarzyską osobą. Uwielbia przebywać wśród ludzi. Jest świetną przyjaciółką, zawsze gotowa wysłuchać i pomóc. Dziewczyna jest bardzo inteligentna. Ma dar do pakowania się w kłopoty, ale też do wychodzenia z nich bez większych strat.
Moc: potrafi przenosić rzeczy ze swojej wyobraźni do rzeczywistości
Zwierzak: Scar, Luna
Zauroczenie: brak
Rodzina: Merry - matka; Jeff - ojciec; Samantha - młodsza siostra
Inne: -
Steruje: remembered (howrse) Shelby (doggi)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

