Pożegnałam się z Jake'm i poszłam do swojego pokoju.
Przebrałam się i położyłam się spać.
***
Rano obudziły mnie wpadające przez okno promienie słońca. Spojrzałam na zegarek. 6.20. Wstałam i ubrałam się na spacer z psami. Założyłam Scarowi obrożę i przypięłam kaganiec do paska nerki. Wypuściłam psy z pokoju i poszłam za nimi.
Po kilkunastu minutach spaceru zobaczyłam biegnącego w naszą stronę białego psa, a po chwili również idącego za psiakiem Jake'a.
<Jake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz