Nie potrafiłem zasnąć. Potrzebowałem świeżego powietrza zdecydowanie. Przebrałem się w czarne jeansy i bluzę rozpinaną. Spojrzałem uśmiechnięty na śpiącą kulkę białej sierści na łóżku.
-Chociaż ty potrafisz spać Riven... - pogłaskałem wilczka i wyszedłem z pokoju.
*
Szedłem leśną drogą. Usiadłem na ławce pod drzewem i cicho zacząłem nucić jedną z piosenek AC/DC.
<Sophi>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz