Zatrzymałem motor kilkanaście centymetrów przed grupką chłopaków stojących przed wejściem do akademika. Wszyscy byli mniej więcej w moim wieku. Zdiąłem kask oraz nieduży plecak, który podałem go jednemu z nich.
- Dzięki - powiedział chłopak. - Będziesz dzisiaj?
- Zobaczymy - odparłem.
Moi znajomi zniknęli w akademiku, a ja zwróciłem i odprowadziłem motor do garażu.
Wracając do akademika zauważyłem, że przygląda mi się jakaś dziewczyna. Po chwili podeszła do mnie.
- Hej, jestem America - przedstawiła się. - A ty?
- Luke - powiedziałem.
<America?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz