Miałam wolną lekcję, ale nie miałam ochoty wracać do akademika. Zamiast tego siedziałam na parapecie, niedaleko łazienki. Po kilkunastu minutach usłyszałam otwierające się drzwi, a potem zobaczyłam idącą w stronę łasienki dziewczynę. Nie wyglądała najlepiej. Zeskoczyłam z parapetu i podeszłam do niej.
- Wszysto w porządku? - spytałam.
<Victoria?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz