Rzuciłam torbę z książkami na łóżko i odłożyłam laptopa na biurko.
Wyszliśmy z akademika i ruszyliśmy w stronę lasu.
- Jak tam? - spytał Luke.
- Zasadniczo masakra - powiedziałam. - Ale nie martw się, mam zamiar skończyć Iselwose.
- Biedni nauczyciele...
- Skoro wytrzymali z tobą pięć lat, to ze mną też dadzą sobie radę.
- Nie masz pojęcia jak bardzo niektórzy z nich się zmienili odkąd tu przyjechałaś.
Zaśmiałam się.
- To nie jest takie śmieszne. Za dwa lata będziesz ich odwiedzać w psychiatryku.
- Tylko z tobą, Lu.
<Luke?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz