Wstając wcześnie rano założyłem spodnie dresowe, adidasy i bez koszulki wybiegłem z pokoju. Za mną biegał wesoło mój husky. Po drodze w lesie zobaczyłem znajomą dziewczynę. Szła tym razem z dwoma psami.
Podbiegłem do niej z uśmiechem.
-Hejka Sophie - pogłaskałem wesoło szczekającą suczkę.
<Sophie?>
tak jak u Gabi..sorki że tak długo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz